" Najpierw trzy miesiące spędzę w Wielkiej Brytanii, a potem czeka na mnie cały świat” - mówi DZIENNIKOWI Zbigniew Cołbecki, czyli Ziggy Dust.
Od innych śmieciarzy odróżniał go fakt, że niewdzięczną pracę umilał sobie tańcem. Z iPodem w uszach, koszem na śmieci i patykiem do zbierania papierów wzbudzał sensację i sympatię przechodniów.
>>>Polski sprzątacz z YouTube'a: Nie wracam do kraju
Do tańca 47-latek, były członek zespołów Rejestracja i Bikini, wybierał jazz, funky i muzykę brazylijską. Mimo niesłychanego powodzenia, Jak twierdzi, grożono mu śmiercią. "Świetnie bawiłem się przez ten czas w Polsce, miło było spotkać starych znajomych. Ale jednak nie dokońca mi się tu podoba, za dużo biurokracji" – mówi nam Cołbecki.
Ziggy jednak nie chce zdracić jaka konkretnie. "Wolę by pozostało to tajemnicą. Znów nie dano by mi spokojnie żyć. jaki miałem na Wyspach. Mam nadzieję, że będzie spore, bo zaplanowałem sobie duży wyjazd poza Europę" – dodaje sławny sprzątacz.