Dziennik Gazeta Prawana logo

Doda między kopytkami a pierogami

24 maja 2009, 23:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Doda między kopytkami a pierogami
Inne
Królowa sceny, a może kopytek i pierogów? To pytanie powinni zadać sobie fani Dody. W weekend Dorota Rabczewska była bowiem bardzo zajęta. Kursowała z jednego krańca Polski na drugi. W Koninie śpiewała do... kopytek, a w Bychawie do... pierogów.

Czy wszyscy ludzie, którzy w sobotę przyszli na obchody Dni Konina, zrobili to z uwagi na obecność Dody? Wygląda na to, że niekoniecznie. Bo - jak mówią sami organizatorzy imprezy - największą atrakcją był... .

Do rywalizacji stanęło jedenastu zawodników. Najlepszemu połknięcie pół kilograma kopytek zajęło niewiele ponad 1,5 minuty. Dopiero po tych śmiałkach na estradę wyszła Doda. Jej występ był o wiele dłuższy niż ”kopytkowych żarłoków” i może dlatego nie wywołał aż takich emocji publiczności.

Z kolei w niedzielę , który odbył się w Bychawie na Lubelszczyźnie.

”W dwa dni we trzy ulepiłyśmy cztery tysiące pierogów. Rok temu taka ilość rozeszła się nam w niecałe dwie godziny” - śmiała się gospodyni z Gałęzowa.

Dopiero wieczorem zaśpiewała Doda. Musiała się nieźle napocić, żeby rozruszać najedzonych pierogami widzów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj