Dziennik Gazeta Prawana logo

Weselna "bramka" prawie zabiła 14-latka

28 czerwca 2009, 13:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tragedia była o krok. W podaugustowskiej wsi młodzi ludzie postanowili zablokować weselny orszak zwyczajową "bramką". Rozciągnęli więc w poprzek drogi sznurek. Orszak się zatrzymał, ale próbował go wyminąć 14-latek na skuterze. Linki nie zauważył i prawie się na niej powiesił.

Weselne "bramki" to stara tradycja. Teraz często jest krytykowana. Nierzadko można zobaczyć w polskich wsiach jak weselne orszaki blokują kilkunastoletni chłopcy. I za odblokowanie drogi dostają kilka flaszek wódki.

Ale, kiedy "bramkę" założono w Kopanicy w powiecie augustowskim o mały włos nie doszło do tragedii. W poprzek drogi rozciągnięto bowiem linkę. Kierowca słubnego samochodu się zatrzymał, ale jadący za nim 14-latek na skuterze już nie. Próbował ominąć samochód. Trafił na linkę.

Ta owinęła mu się wokół szyi. 14-latek spadł ze skutera i zaczął się dusić. Na szczęście wokół było dużo ludzi i szybko mu pomogli. Z poranioną szyją i problemami z oddychaniem trafił do szpitala.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj