Mieszkańcy Jamna i Łabusza (zachodniopomorskie) nie chcą, żeby ich wsie zostały scalone z Koszalinem. Za suwerenność swoich miejscowości gotowi są oddać krew. Dosłownie. Dziś w świetlicy wiejskiej zorganizowali akcję honorowego oddawania krwi.
"W ten sposób chcemy zademonstrować swoje stanowisko na dzień przed posiedzeniem rządu w tej sprawie" mówi Henryk Broda, wójt Będzina. To w jego gminie leżą dwie sporne wioski. Jutro rząd zajmie się rozpatrzeniem wniosku dotyczącego przyłączenia Jamna i Łabusza do Koszalina. Wcześniej wniosek pozytywnie zaopiniowało MSWiA.
Mieszkańcy liczą, że nietypowym protestem . Wójt podkreśla, że chcą także pokazać, że można wyrażać swoje poglądy i racje bez agresji i w sposób pożyteczny dla innych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|