Dziennik Gazeta Prawana logo

47-letni górnik zginął pod ziemią

30 lipca 2009, 09:18
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
To czternasta śmiertelna ofiara w tym roku w polskich kopalniach. 47-letni górnik zginął w kopalni Mysłowice-Wesoła po tym, jak 665 m pod ziemią spadła na niego podawarka. Ciężki sprzęt nie dał mu żadnych szans.

Do wypadku doszło wczesnym rankiem. 47-górnik pracował w , należącej do Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW). Na zajmował się transportem drewnianych elementów. W pewnym momencie z wózka zunęła się tzw. podawarka. Ciężk sprzęt spadł prosto na górnika.

To już w tym roku w polskich kopalniach, trzeci - w kopalni należącej do KHW.

Poprzednio . Pracował w sortowni i wpadł do stacji napinającej przenośnik taśmowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj