Dziennik Gazeta Prawana logo

Na stacji benzynowej groził, że się podpali

4 sierpnia 2009, 13:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Na stacji benzynowej groził, że się podpali
Inne
Desperat na raciborskiej stacji Shell oblał się benzyną i groził, że się podpali. Policja negocjowała z nim przez ponad trzy godziny. Cała sytuacja była o tyle groźna, że szaleniec benzyną oblał też wnętrze stacji. W budynku zaś chowała się kobieta. Szaleniec o tym nie wiedział.

40-letni mężczyzna wtargnął do budynku w Raciborzu przy ul. Katowickiej około godz. 10.30. Pracownicy uciekli z budynku, poza kobietą, która była na zapleczu. Ukrywała się tam przez cały czas, ale szaleniec o tym nie wiedział.

Mężczyzna zabarykadował się w budynku, a potem . Zaczął też krzyczeć, że się podpali.

Od razu na miejscu pojawiła się policja i straż pożarna. Do rozmów z szaleńcem przystąpił też . Rozmawiał z mężczyzną przez okienko do nocnej sprzedaży alkoholu. W końcu udało mu się go namówić, by się poddał. Mężczyzna wpuścił do siebie policjantów tuż przed godz. 14.

Co pchnęło go do szaleńczego ataku na stację? Jak mówią policjanci, mężczyzna przeżył załamanie na skutek . Chodzi o rozliczenia finansowe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj