Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 10 w Mircu, w powiecie starachowickim.
- Mężczyzna wszczął awanturę. Następnie opuścił budynek, odpalił butelkę z łatwopalną cieczą i rzucił w posterunek - powiedział podinspektor Kamil Tokarski, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Kielcach.
Oddano strzały ostrzegawcze. Mężczyzna nie reagował
Z budynku wybiegli policjanci. Najpierw oddali strzały ostrzegawcze, a następnie w kierunku mężczyzny, który nie reagował na polecenia funkcjonariuszy, a w ręce miał trzymać kolejną butelkę.
Mężczyzna z raną postrzałową niezagrażającą życiu trafił pod opiekę lekarzy. Na miejscu jest prokurator. Trwa szczegółowe wyjaśnianie okoliczności zdarzenia. Pożar został ugaszony przez funkcjonariuszy.
Redaktorka portalu Dziennik.pl. Kilka lat spędziła w tvn24.pl, wcześniej współpracowała między innymi z Newsweekiem i Galą. Kocha koty, fantastykę i - jak na rodowitą Wielkopolankę przystało - pyry w każdej postaci. W wolnych chwilach spaceruje po lesie, zaczytuje się w mitologii słowiańskiej i rozpieszcza swoje dwie kocie podopieczne - Chrupkę i Melisę.