Dziennik Gazeta Prawana logo

Alert RCB wysłano za późno? Kierwiński się tłumaczy

2 kwietnia 2024, 13:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marcin Kierwiński
Marcin Kierwiński odniósł się do poniedziałkowego komunikatu RCB o silnym wietrze i burzach z opadami/Agencja Gazeta
Nie milkną echa po serii tragicznych zdarzeń wywołanych poniedziałkowym silnym wiatrem. Marcin Kierwiński, szef resortu spraw wewnętrznych i administracji wyjaśnił, że komunikat RCB został wysłany do mieszkańców Małopolski od razu po tym, jak sytuacja została zidentyfikowana jako bardzo poważna. 

Kierwiński przebywał we wtorek w Białymstoku, gdzie wspierał kandydatów KO, startujących w wyborach samorządowych w województwie podlaskim, w tym kandydującego na prezydenta miasta z poparciem KO Tadeusza Truskolaskiego.

Echa po tragicznych zdarzeniach w poniedziałek

Szef MSWiA był pytany o poniedziałkowy komunikat RCB o silnym wietrze i burzach z opadami, który po południu został wysłany do mieszkańców województwa małopolskiego. Dziennikarze pytali, dlaczego został wysłany dopiero późnym popołudniem, gdy były informacje o ofiarach śmiertelnych tych huraganów. Zmarło pięć osób, w tym dwoje dzieci.

- RCB bazuje w tego typu działalności informacyjnej, informującej o niebezpieczeństwie na podstawie danych IMGW. Dane IMGW mówiły o pierwszym stopniu zagrożenia, które według procedur nie kwalifikuje się do tego, żeby jeszcze na tym etapie wysyłać SMS-y. Natomiast jak tylko, po interwencji RCB i małopolskiego centrum (zarządzania) kryzysowego, sytuacja została zidentyfikowana jako bardzo, bardzo poważna, SMS-y zostały wysłane na teren całej Małopolski - mówił Kierwiński.

Być może procedury wymagają zmian

Kierwiński zapowiedział, że po rozmowie, którą odbył w poniedziałek z szefem RCB, przeprowadzony zostanie przegląd procedur na styku IMGW, RCB i wojewódzkich centrów zarządzania kryzysowego tak, żeby - jak podkreślił - "priorytetyzację prognoz pogodowych zbudować na nowo". Dodał, że być może obecne procedury wymagają zmian.

W poniedziałek w Małopolsce zginęło pięć osób w związku z huraganowym wiatrem. W parku w Rabce-Zdroju konar przygniótł 6-latkę i dwie kobiety. W Zakopanem drzewo przygniotło 9-latka, a na zakopiańskiej Olczy runęło na auto kierowane przez kobietę. Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia okoliczności tych zdarzeń.

Huraganowy wiatr wiał na Podhalu od soboty, a w nocy z niedzieli na poniedziałek wyraźnie przybrał na sile. Na szczytach w porywach wiatr osiągał prędkość 140 km/h, a w Zakopanem porywy wiatru przekraczały 70 km/h, a w Rabce-Zdroju 60km/h. W poniedziałek w Małopolsce IMGW podniósł alert meteorologiczny do poziomu drugiego. 

Największe porywy wiatru na południu Małopolski odnotowywano między godziną 11 a 14. Mieszkańcy dostali alert RCB po godzinie 16.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj