Ten pijany kierowca ukarał się sam. Za jazdę "pod wpływem" grozi mu wprawdzie dwa lata więzienia, ale do końca życia będzie pamiętał, że przez swoją głupotę potrącił autem... własnego syna.
48-letni Ignacy K. mieszka w podwarszawskim Konstancinie-Jeziornie. Wczoraj wsiadł za kółko swojego peugeota mając półtora promila alkoholu we krwi. Nie jechał daleko, ale ten przypadek pokazuje, że
Wjeżdżając na działkę Ignacy K. . Całe zdarzenie widzieli przechodnie, którzy natychmiast powiadomili policję. Mundurowi opatrzyli - na szczęście niegroźnie - rannego chłopaka, a jego ojca zabrali na komendę. Gdy wytrzeźwiał złożył zeznania i dowiedział się, że . Jego sprawa zajmie się też sąd, którzy może
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane