Oszustek było dwie. Pierwsza wpadła w czerwcu. Policja oceniała wtedy, że z łódzkiego oddziału PKO BP wyparował milion złotych. Ale nie doceniła oszustek. W czwartek zatrzymano drugą pracownicę banku. I na jaw wyszła pełna skala ich działalności. Razem sfałszowały 400 umów kredytowych i wyłudziły ponad 3 miliony złotych.
W czwartek w ręce policjantów wpadła . Trafiła do aresztu. Jej 40-letnia wspólniczka została zatrzymana w czerwcu. 51-latka była jej podwładną. Razem na fałszywe umowy kredytowe. Dlaczego bank nie zorientował się, że stale wyłudzane są pieniądze - tego nie wiadomo. Kobietom udało się sh.
Proceder był prosty. 41-latka była doradcą kredytowym. Miała pełny dostęp do do danych osobowych klientów. Wykorzystywała je do tworzenia fikcyjnych umów kredytowych. Sama podpisywała się za klientów i dołączała sfałszowane zaświadczenia o zarobkach.
. Na razie, na poczet przyszłych kar, policja zabezpieczyła ich majątek. To między innymi samochód osobowy, sprzęt AGD oraz kilkadziesiąt tysięcy złotych w gotówce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|