Jeśli ktoś trafi jutro "szóstkę" w Dużym Lotku, może być nowym rekordzistą-milionerem. Do tej pory najwięcej wygrał pewien mieszkaniec Warszawy, który w 2004 roku zgarnął ponad 20 milionów złotych. W sobotę ten rekord będzie można wymazać z tabel.
Dokładnie takich samych, jak ten który rozbił się ostatnio w Warszawie.
A jak ktoś odczuje potrzebę zainwestowania w nieruchomości, to spokojnie stać go będzie na przynajmniej 15 stumetrowych mieszkań w centrum Warszawy i zostanie jeszcze coś na spokojne i dostatnie życie. To właśnie tyle będzie do wygrania podczas sobotniej kumulacji w lotto.
Najwyższa wygrana do tej pory padła pięć lat temu w Warszawie i czas, żeby w końcu ten rekord pobić. Szanse na trafienie szóstki wynoszą około 1 do 14 milionów, ale graczy to nie zniechęca. W końcu przecież ktoś te miliony co jakiś czas trafia.
Wygraną podzieliły się cztery osoby.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane