Tragedia w Kowarach na Dolnym Śląsku. Podczas zabawy dwuletni chłopczyk udusił się sznurkiem od żaluzji.
Tragedia wydarzyła się około godziny 11. Dwuletnim chłopcem opiekowała się babcia. W pewnym momencie 53-letnia kobieta . Gdy wróciła, zaplątany w sznurek chłopiec nie dawał oznak życia. Mimo reanimacji zycia dwulatka nie udało się uratować.
Babcia dwulatka jest w ciążkim szoku. Kobieta była trzeźwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl