Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomasz Wolny ostro o TVP. Pisze o " ignorancji i lekceważeniu"

26 lipca 2025, 19:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tomasz Wolny
Tomasz Wolny ostro o TVP. Pisze o " ignorancji i lekceważeniu"/AKPA
W minionym tygodniu TVP zdecydowała, że koncert "Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki" poprowadzą Justyna Dżbik-Kluge i Robert Stockinger. Powstańcy apelowali, by koncert ten poprowadził Tomasz Wolny. Ich apel pozostał bez odpowiedzi. Teraz prezenter zamieścił wpis, w którym ostro komentuje brak reakcji na ten apel. "Cisza. Zero reakcji, zero komunikatu, zero listu, maila, sms-a, gołębia, nic" – pisze Tomasz Wolny.

Koncert "Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki". Kto go poprowadzi?

W piątek (1 sierpnia) odbędzie się koncert "Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki". Będzie on transmitowany przez TVP. Poprowadzą go Justyna Dżbik-Kluge i Robert Stockinger. Przez kilka lat gospodarzem tej imprezy był Tomasz Wolny.

Apel powstańców do TVP. Chcieli powrotu Tomasza Wolnego

Gdy prezenter został zwolniony z TVP jego miejsce rok temu zajął Jan Emil Młynarski, który jest liderem Warszawskiego Combo Tanecznego. Powstańcy warszawscy w specjalnym liście apelowali o przywrócenie Tomasza Wolnego.

TVP nie odpowiedziało na apel. Tomasz Wolny w ostrych słowach o stacji

TVP nie odpowiedziało na ten list. Tomasz Wolny w mediach społecznościowych zamieścił wpis, w którym wyraził chęć powrotu do prowadzenia imprezy ze względu na wolę powstańców. Teraz zamieścił wpis, w którym ostro skrytykował TVP.

Ani (skądinąd genialne miejsce z wuchtą wspaniałych ludzi) Muzeum Powstania Warszawskiego, czyli organizator koncertu "(Nie)zakazanych piosenek", ani Telewizja Polska, której dyrekcja muzeum powierzyła jego transmisję, nie odpowiedziały powstańcom słowem - napisał w sieci.

Zaznaczył, że odpowiedź mogła być odmowna. Nie mam monopolu na prowadzenie tego wyjątkowego koncertu, nie dla każdego, tak jak dla wielu z nas, prośba powstańca jest świętością. Jednak do bohaterów ostatecznie i w żaden sposób nie odezwał się nikt. Zero reakcji, zero komunikatu, zero listu, maila, sms-a, gołębia – nic. Cisza - stwierdził Wolny.

Tomasz Wolny pisze o "ignorancji i lekceważeniu"

Nie szczędził władzom stacji słów krytyki i wytknął im "ignorancję oraz lekceważenie".

Wynosicie Powstańców Warszawskich na piedestał, a gdy przychodzi faktycznie wsłuchać się w ich głos, to z waszej strony spotyka ich ignorancja i lekceważenie. (...) To smutną prawdę pokazała ta cisza. Ale to wasz problem. My robimy swoje! - tymi słowami zakończył swój wpis.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj