Dziennik Gazeta Prawana logo

Zabili nożem dla hecy. Dostali po 10 lat

15 października 2009, 14:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał kary po dziesięć lat więzienia dla dwóch młodych mężczyzn za śmiertelne pobicie na przystanku autobusowym. Powodem awantury była odmowa poczęstowania papierosem. Zaatakowanemu 27-latkowi zadano ponad dwadzieścia ciosów nożem.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał w czwartek kary po dziesięć lat więzienia dla dwóch młodych mężczyzn za śmiertelne pobicie na przystanku autobusowym. Powodem awantury była odmowa poczęstowania papierosem. Zaatakowanemu 27-latkowi zadano ponad dwadzieścia ciosów nożem.

Sąd oddalił tym samym apelacje obrońców. Prokuratura, mimo iż w pierwszej instancji domagała się dla oskarżonych dożywocia, kwalifikując ich działanie jako zabójstwo - ostatecznie w tym zakresie nie złożyła apelacji. Wyrok jest prawomocny.

Tragedia miała miejsce ponad rok temu na przystanku w centrum Białegostoku. Wcześniej w autobusie wywiązała się kłótnia między późniejszą ofiarą, jego 19-letnim kolegą i oskarżonymi mężczyznami w wieku 20 i 28 lat.Awantura była kontynuowana na przystanku, napastnicy szli za zaatakowanymi.

Ciężko ranny nożem mieszkaniec Sokółki, mimo reanimacji prowadzonej przez załogę pogotowia ratunkowego, a potem w szpitalu, zmarł. Jego kolega zdołał uciec. Prokuratura zarzuciła oskarżonym zabójstwo. Sąd pierwszej instancji zmienił kwalifikację prawną czynu, uznając, że doszło do

Orzekł maksymalne kary za taki czyn. Sąd uzasadniał wówczas, że nie można ustalić, który z oskarżonych użył noża, bo według sądu możliwe były aż trzy wersje zdarzenia. Sąd apelacyjny potwierdził ustalenia, że doszło do pobicia ze skutkiem śmiertelnym, a nie - jak chcieliby obrońcy -

Ocenił również, podobnie jak sąd pierwszej instancji, że w czasie zajścia obaj oskarżeni mieli w rękach nóż. Przyznał, że nie udało się ustalić jednak, który konkretnie ile ciosów zadał.Za "absurdalne" przyjął sugestie obrońców, że mógł być tam trzeci mężczyzna i to on miałby użyć noża.Jak mówiła sędzia Nadzieja Surowiec, sprawcy przewidywali skutek, obaj wiedzieli, że jest używany nóż i mieli świadomość niebezpieczeństwa jego użycia, a także "przewidywanie i godzenie się na wystąpienie skutku śmiertelnego". ""- dodała sędzia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj