Dziennik Gazeta Prawana logo

Hieny ze Smoleńska płaczą jak dzieci

16 czerwca 2010, 12:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Byli pierwsi na miejscu katastrofy prezydenckiego tupolewa koło Smoleńska. Nie mieli wyrzutó sumienia, kiedy kradli karty kredytowe Andrzeja Przewoźnika, który był jedną z 96 ofiar tragedii. A teraz, podczas przesłuchań czterej rosyjscy żołnierze płaczą jak dzieci.

Żołnierze są gotowi na zadośćuczynienie finansowe - donosi rosyjski tygodnik "Żyzń", który cytuje "Gazeta Wyborcza". Rosyjskim wojskowym za kradzież kart Andrzeja Przewoźnika grozi nawet pięć lat więzienia. W trakcie przesłuchań załamali się i rozpłakali. Wyrazili żal za swój czyn.

Z ukradzionych kart wypłacili 59 tysięcy rubli, czyli około sześciu tysięcy złotych. Na co je wydali? Na alkohol i automaty do gier.

Czterech żołnierzy należało do garnizonu obsługi lotniska w Smoleńsku. Byli pierwsi na miejscu katastrofy. Karty znaleźli w saszetce, w której był portfel. Razem z nimi był tam wypisane numery PIN.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj