"Dreszczowiec z dotacją"
Styczeń był katastrofą, w lutym machina wypłacania unijnych pieniędzy na szczęście nabrała tempa. Chociaż do ideału daleko – BGK powinien przelewać o ponad dwa mld zł miesięcznie więcej – można odetchnąć z ulgą - pisze Marcin Piasecki.
- BGK nie ma pieniędzy na fundusze unijne
- "Obietnice bez rozwiązań"
- Firmy idą do sądu po unijne pieniądze
- "Będzie fala skarg"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zastanawia mnie natomiast, dlaczego co jakiś czas musimy przeżywać dreszczowiec pod hasłem „wypłata unijnych pieniędzy”. To prawda, że przedarcie się przez gąszcz narzucanej przez unię biurokracji nie jest proste i że całkiem potężna armia urzędników – piszę to bez żadnej ironii – haruje jak woły, żeby z tych pieniędzy Polska skorzystała. Czy jednak wprowadzanie kolejnych zmian ułatwia im zadanie? Przykład stycznia pokazuje, że nie. A gra idzie o ponad 67 mld euro.
Przy tych wszystkich perturbacjach mamy jeszcze rzecz najsmutniejszą: Mazowsze. Ten region od miesięcy wlecze się w ogonie statystyk. To klapa. Potencjalni beneficjenci na Mazowszu nie są ani lepsi, ani gorsi od innych. Tylko że z powodu uzależnionego od polityków lokalnego systemu to właśnie oni nie dostają pieniędzy.



























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!