Przez posłów kibole są bezkarni
Przychodzą na stadiony robić tylko zadymy. Mecz ich nie interesuje. Nawet jeśli zostaną zidentyfikowani i dostaną zakaz stadionowy, to i tak śmieją się w żywe oczy. Dlaczego? Bo ustawa o imprezach masowych jest dziurawa. W tajemniczy sposób wypadł z niej zapis o karach za złamanie zakazu.
- Kibole terroryzują Rzeszów
- Tak policjanci strzelają do kibiców
- Wielka bijatyka na meczu w Zabrzu
- Zobacz krwawą ustawkę rosyjskich kiboli
- Kibole poszli do szatni szarpać piłkarzy
- Czesi ukarzą naszych kiboli za zadymę
- Głośno i wulgarnie w filmie o ultrakibicach
- Kibole doprowadzili piłkarza do łez. Wideo
- Policja znowu pokaże kiboli w internecie
- Zobacz bitwę angielskich kiboli z policją
- Kibole bili się z policją
- Tak lenią się posłowie
- Kibole podłożyli swojemu klubowi świnię
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zapis wypadł podczas wakacyjnych prac nad jej nowelizacją ustawy. Teraz posłowie z sejmowej komisji spraw wewnętrznych w pośpiechu chcą załatać tę lukę.
Istnienie poważnej dziury w ustawie potwierdził wyrok Sądu Rejonowego w Zamościu, który prawomocnie umorzył postępowanie karne wobec kibiców, którzy złamali zakaz stadionowy. "Pod koniec marca miejscowy Hetman grał z drużyną z Brzeska. W komendzie miało stawić się czternastu kibiców, którzy mieli obowiązek meldowania się u nas w trakcie meczów swojej drużyny" - wyjaśnia oficer lubelskiej policji.
Ale policjanci nie doczekali się na kibiców. A sytuacja powtórzyła się dwa tygodnie później. Zniecierpliwieni policjanci poinformowali o sprawie prokuraturę. Ta oskarżyła kibiców o niestosowanie się do wyroku sądu.
Parlamentarny bubel
Jednak rozpatrujący sprawę sędzia nie ukarał chuliganów, a sprawę zdecydował się umorzyć. Dlaczego? Uzasadniając swój wyrok, wskazał na świeżą nowelizację ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych z dnia 1 sierpnia tego roku. Podczas procesu legislacyjnego wypadł z niej artykuł 22a, który brzmiał: "kto nie stosuje się do orzeczonego zakazu wstępu na imprezę masową, albo nie stosuje się do orzeczonego obowiązku osobistego stawiennictwa na policji, podlega karze do lat trzech”. "To faktyczna depenalizacja złamania zakazu stadionowego. To nie tylko luka, to bardzo poważny błąd ustawodawcy wskazujący na jego niechlujność. Wyszedł prawniczy bubel" - komentuje tę sytuację były zastępca prokuratora generalnego Kazimierz Olejnik.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!