Dziennik.plPolityka

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pilna:Polska gra ze Słowacją. Dziennik.pl zaprasza na relację na żywo>>>

Przez posłów kibole są bezkarni

2009-11-05 | Ostatnia aktualizacja: 20:36 | Komentarze: 0 | skomentuj

Przychodzą na stadiony robić tylko zadymy. Mecz ich nie interesuje. Nawet jeśli zostaną zidentyfikowani i dostaną zakaz stadionowy, to i tak śmieją się w żywe oczy. Dlaczego? Bo ustawa o imprezach masowych jest dziurawa. W tajemniczy sposób wypadł z niej zapis o karach za złamanie zakazu.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Zapis wypadł podczas wakacyjnych prac nad jej nowelizacją ustawy. Teraz posłowie z sejmowej komisji spraw wewnętrznych w pośpiechu chcą załatać tę lukę.

Istnienie poważnej dziury w ustawie potwierdził wyrok Sądu Rejonowego w Zamościu, który prawomocnie umorzył postępowanie karne wobec kibiców, którzy złamali zakaz stadionowy. "Pod koniec marca miejscowy Hetman grał z drużyną z Brzeska. W komendzie miało stawić się czternastu kibiców, którzy mieli obowiązek meldowania się u nas w trakcie meczów swojej drużyny" - wyjaśnia oficer lubelskiej policji.

Ale policjanci nie doczekali się na kibiców. A sytuacja powtórzyła się dwa tygodnie później. Zniecierpliwieni policjanci poinformowali o sprawie prokuraturę. Ta oskarżyła kibiców o niestosowanie się do wyroku sądu.

Parlamentarny bubel

Jednak rozpatrujący sprawę sędzia nie ukarał chuliganów, a sprawę zdecydował się umorzyć. Dlaczego? Uzasadniając swój wyrok, wskazał na świeżą nowelizację ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych z dnia 1 sierpnia tego roku. Podczas procesu legislacyjnego wypadł z niej artykuł 22a, który brzmiał: "kto nie stosuje się do orzeczonego zakazu wstępu na imprezę masową, albo nie stosuje się do orzeczonego obowiązku osobistego stawiennictwa na policji, podlega karze do lat trzech”. "To faktyczna depenalizacja złamania zakazu stadionowego. To nie tylko luka, to bardzo poważny błąd ustawodawcy wskazujący na jego niechlujność. Wyszedł prawniczy bubel" - komentuje tę sytuację były zastępca prokuratora generalnego Kazimierz Olejnik.

Robert Zieliński
Źródło: dziennik.pl
123następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «