Czuma pod sąd. Skarżą go jego eksperci!
Były minister sprawiedliwości, a teraz przewodniczący sejmowej komisji śledczej zasiądzie na ławie oskarżonych. Dlaczego? Andrzeja Czumę oskarżą prywatnie jego... eksperci z komisji, która bada, czy były polityczne naciski na wymiar sprawiedliwości za rządów PiS.
- Czuma blokuje komisję, bo boi się o stołek
- Komisja zablokowana. Czuma w kropce
- Czuma wraca do komisji do spraw nacisków
- PO wybrała hazardowych śledczych
- Kłopoty polityka PO. Będą zarzuty
- Czuma wrócił na stanowisko
- Sugerował chorobę psychiczną. Ma przeprosić
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Skandalem kończą się prace komisji śledczej, która miała wyjaśnić, czy w czasach rządów PiS doszło do nacisków na prokuraturę i służby specjalne.
- Poseł Andrzej Czuma nas zniesławił. Skierujemy przeciwko niemu prywatny akt oskarżenia - ujawnia "Dziennikowi Gazecie Prawnej" Andrzej Jóźwiak, jeden z ekspertów prawnych sejmowej komisji śledczej, której szefem jest poseł Czuma.
O co chodzi? Na początku tygodnia posłowie z komisji śledczej głosowali nad odwołaniem Czumy z komisji. Poseł PO wrócił do niej po tym, jak został zdymisjonowany ze stanowiska ministra sprawiedliwości. Ale poseł z tej komisji Krzysztof Matyjaszczyk z SLD zauważył w ustawie o komisjach śledczych przepis, który nie pozwala Czumie zasiadać w tej komisji.
Czuma jako minister był jednocześnie Prokuratorem Generalnym - szefem wszystkich prokuratorów. Nadzorował więc ich pracę i prowadzone przez nich śledzwa. A komisja śledcza w sprawie nacisków zajmuje się właśnie wciąż toczącymi się śledztwami, które dotyczą tego, czy w czasach PiS były naciski na prokuraturę i służby. Gdy Czuma był ministrem sprawiedliwości, to w tych śledztwach zapadały najważniejsze decyzje. M.in. o przedstawieniu zarzutów Mariuszowi Kamińskiemu, byłemu już szefowi CBA. Powodem tych zarzutów zajmuje się też komisja śledcza.
Przepis, który zauważył poseł Matyjaszczyk nie pozwala zasiadać w komisji śledczej posłom, którzy z racji wcześniej zajmowanych stanowisk mieli udział m.in. w prokuratorskich śledztwach, które są przedmiotem obrad komisji. Ponad tydzień temu złożył wniosek o odwołanie Czumy. Ale ten przerwał obrady pod pozorem zasięgnięcia pisemnych opinii prawników, czy rzeczywiście nie może pracować w komisji. Czas mijał, a Czuma nawet nie wystąpił o te opinie. W końcu musiał zwołać posiedzenie komisji śledczej. Matyjaszczyk ponowił swój wniosek.
Gdy okazało się, że Czuma nie ma obiecywanych opinii prawników, to Matyjaszczyk i posłowie z PiS zażądali opinii ekspertów prawnych, którzy na codzień towarzyszą pracom komisji. Stwierdzili oni, że Czuma nie może być członkiem komisji, bo jako minister był stroną w śledztwach, którymi zajmuje się komisja. - Był on przełożonym wszystkich prokuratorów. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby z formalnego punktu widzenia nie był stroną. Moim zdaniem tą stroną jest - powiedział Andrzej Jóźwiak, były prokurator z Poznania, a obecnie wykładowca akademicki i stały ekspert komisji Czumy. Odbyło się głosowanie. Mimo zgodnej oponii ekspertów koledzy Czumy z PO oraz poseł PSL przegłosowali wniosek Matyjaszczyka. Czuma uratował swój stołek.
- Po obradach komisji poseł Czuma udzielił wypowiedzi Polskiej Agencji Prasowej. Uznał, że opinia ekspertów jest wynikiem rzekomego uwikłania politycznego. Zarzucił nam nieprawdziwą tezę, że działamy na zlecenie polityków i dlatego wydaliśmy taką opinię w tracie obrad komisji - mówi "Dziennikowi Gazecie Prawnej" Jóźwiak. Jak się dowiedzieliśmy pod prywatnym aktem oskarżenia podpisze się też inny prawnik, ekspert komisji - Waldemar Gontarski. Uchodził on za stronnika posłów PO.
Jóźwiak dodaje,że on i inni eksperci złożą prywatny akt oskarżenia przeciw Czumie. Nie wykluczają także pozwu cywilnego. W razie procesu karnego Czuma albo będzie musiał sam złożyć immunitet poselski, albo zmusi go do tego Sejm. Wtedy nie będzie już prawnej możliwości by dalej przewodniczył komisji śledczej.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!