Wyszkowski żąda ujawnienia, kto był "Bolkiem"
Po przegranej w sądzie z Lechem Wałęsą, pomówionym o współpracę z SB, Krzysztof Wyszkowski, dawny opozycyjny działacz, nie rezygnuje. Teraz wraz z 10 innymi osobami oczekuje od IPN wyjaśnienia, kto krył się za pseudonimami Bolek i Sierżant Kobrzyński.
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Skoro nie Wałęsa, to kto - pyta prowokująco Krzysztof Wyszkowski. Razem z 10 osobami, członkami Pomorskiego Społecznego Komitetu Lustracyjnego z Gdańska, zażądał od Instytutu Pamięci Narodowej ujawnienia nazwisk dwóch agentów Służby Bezpieczeństwa o pseudonimach Bolek i Sierżant Kobrzyński.
Wyszkowski jest przekonany, że "Bolkiem" był Lech Wałęsa. "Niech władze państwowe wreszcie coś z tym fantem zrobią. Mnie ludzie mogą nie wierzyć, że symbol obalenia komunizmu był agentem SB" - tłumaczy wniosek byłych opozycjonistów.
Z kolei inni przeciwnicy Wałęsy wspominają, że po ujawnieniu w 1992 r. tzw. listy Macierewicza wśród osób związanych z solidarnościowym podziemiem zaczęła krążyć pogłoska, że agentem o ps. Sierżant Kobrzyński był Wałęsa. Miał to być jego pseudonim z rzekomej współpracy z komunistycznym aparatem bezpieczeństwa, podjętej jeszcze przed 1970 r. podczas służby w wojsku.
W poniedziałek Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał, że Wyszkowski naruszył dobra osobiste Wałęsy, twierdząc, że były prezydent był w przeszłości agentem SB. Ma przeprosić za to Wałęsę, a w ramach zadośćuczynienia wpłacić 40 tys. zł na rzecz szpitala dziecięcego w Gdańsku-Oliwie. Wyrok nie jest prawomocny.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!