Dziś widać, że Donald Tusk słabnie, władza powoli wymyka się mu z rąk. Jeszcze rządzi, ale coraz częściej za jego plecami widać cienie jego wrogów. Pytanie tylko, komu i czemu służą te ataki. Można uznać, że w grę wchodzą jedynie partykularne interesy grupy trzymającej władzę - mówi Kaczyński.

Prezes PiS zapewnia, że nie zamierza bronić Donalda Tuska, bo jego zdaniem to najgorszy premier od wielu lat.

Kto uderza w Tuska?

Nie jest tajemnicą, że wokół Bronisława Komorowskiego skupione są grupy wywodzące się z dawnych PRL-owskich służb, głównie wojskowych. Możliwe, że słabość Tuska dała im siłę do działania.

Na pytanie czy w tej grupie lokują się Palikot i Schetyna, Kaczyński odpowiedział:

Palikot to niewątpliwie człowiek związany z nimi bardzo blisko. Można powiedzieć, że jego istnienie w życiu publicznym jest związane z tym środowiskiem (...) Prywatnie Palikot jest od lat przyjacielem prezydenta. Co do Schetyny – w polityce wszelkie sojusze mogą się okazać realne. Nieraz widziałem, jak skaczący sobie do oczu ludzie zaczynali grać razem, mając na uwadze wspólny interes. I tak postrzegam współdziałanie Palikota ze Schetyną. Z Komorowskim Schetyna nie ma najmniejszego problemu. To Komorowskiemu były marszałek Schetyna zawdzięczał swoje stanowisko - mówi Kaczyński.

Prezes PiS podkreślił też w wywiadzie, że ludzie z najbliższego otoczenia Komorowskiego mają bardzo bliskie związki z Rosją. Świadczą o tym ich życiorysy. Do tego dochodzą wypowiedzi prezydenta na temat polityki energetycznej Polski. Nieskrywana niechęć do gazu łupkowego. Nie ma wątpliwości, że w Moskwie musi to budzić największą radość - mówi Kaczyński.