Komorowski uczestniczył we wtorek w dorocznej odprawie kierowniczej kadry MON i Sił Zbrojnych. Z ogromną satysfakcją odnotowuję i sądzę, że także żołnierze odnotowali, pełną zgodność poglądów na sprawy najważniejsze z punktu widzenia bezpieczeństwa i obronności kraju w całości systemu władzy państwowej w Polsce - powiedział prezydent na konferencji prasowej po zakończeniu spotkania. Wyraził też przekonanie, że wojsku potrzeba stabilności i jednoznacznych oczekiwań ze strony państwa.

Prezydent mówił też o planach modernizacji sił zbrojnych, kontynuowaniu dwóch reform systemów dowodzenia i szkolnictwa wojskowego, które - jak podkreślił - miały być przeprowadzone po 2001 r. Komorowski przypomniał, że dopominał się o te działania. W końcu się doczekałem tego, że minister obrony, szef Sztabu Generalnego, pan premier wspierają koncepcję głębokiej reformy systemu dowódczego w Polsce oraz reformy systemu szkolnictwa - powiedział prezydent.

Mówił, że zamysłem obu programów powinno być zwiększanie tego, co decyduje o wartości bojowej wojska i zmniejszanie tego, co jest zbędnym wydatkiem.

Szef MON Tomasz Siemoniak powiedział, że w trakcie odprawy przedstawił m.in. informację o wdrażaniu zaleceń wydanych po katastrofie smoleńskiej. Przypomniał, że zalecenia, które miały być zrealizowane w ub.r., zostały już wprowadzone w życie; kolejne punkty planu są wypełniane zgodnie z harmonogramem.

Prezydent powiedział, że istotą wtorkowej odprawy było też "potwierdzenie woli politycznej" utrzymania wskaźnika wydatków na obronność na poziomie 1,95 proc. PKB. Podkreślił też, że jak największa część tych pieniędzy powinna iść na modernizację techniczną. To jest wielkie wyzwanie także dla planistów wojskowych, aby ten wielki wysiłek finansowy państwa polskiego, porównywalny z wysiłkiem wielu bogatszych krajów niż Polska, był jak najlepiej wykorzystany - ocenił Komorowski.