-  Potwierdzam, że jeden z zegarków renomowanej firmy, poddanych przez nas oszacowaniu przez biegłego, okazał się podróbką o wartości rynkowej około 600 zł - mówi tvn24.pl Katarzyna Całów-Jaszewska, zastępczyni rzecznika warszawskiej prokuratury okręgowej. Dopytywana, o który dokładnie zegarek chodzi, nie udziela komentarza.

Wcześniej prokuratura postawiła zarzuty Nowakowi w sprawie składania przez niego niezgodnych z prawdą oświadczeń majątkowych. W efekcie minister transportu złożył rezygnację z funkcji ministra, a premier Donald Tusk tę dymisję przyjął.

Na reakcję polityków po informacji prokuratury nie trzeba było długo czekać.

- Sejmowe jaja, Sławomir Nowak chwalił się oryginałem - a prezent podrobiony :) Prawdziwy zegarmistrz światła purpurowy -  napisał Patryk Jaki. Wcześniej o byłym ministrze pisał np. Sławomir "Ciacho-podróbka" Nowak.

- Nowak miał podróbki torebek Koko Szanel? - zapytał z kolei Marek Migalski.

Robert Gwiazdowski zastanawiał się, czy To jest dobra wiadomość, czy zła dla ministra.