Według niego może dojść do spotkania szefa PiS z brytyjskim premierem. Jeszcze będziemy rozmawiać, może się zobaczymy - tak według Dudy miał powiedzieć do Kaczyńskiego szef brytyjskiego rządu. Choć, jak dodaje w TVP Info rzecznik PiS, żadne szczegóły nie padły.

PiS, który w Parlamencie Europejskim jest w tej samej frakcji co brytyjscy konserwatyści, nie nie zgadza się z sugerowanym przez Camerona pozbawieniem imigrantów z Unii Europejskiej prawa do dodatku rodzinnego na dzieci, jeśli nie przyjechały one z nimi. Cameron podpierał się przy tym przykładem polskich imigrantów. 

Początek rozmowy był wręcz ostry. Prezes, w bardzo zdecydowany sposób, powiedział, że tego typu wypowiedzi są nie na miejscu. I my jako PiS i jako Polacy sobie ich po prostu nie życzymy. I, że one utrudniają zdecydowanie współpracę także w ramach Parlamentu Europejskiego - mówił Duda w TVP Info.

Jakie jest stanowisko PiS ws. wypowiedzi brytyjskiego premiera? Przede wszystkim nie życzymy sobie, żeby temat emigrantów odnosić do Polaków. Polacy pracują w Wielkiej Brytanii i płacą tam podatki. I to, że ich dzieci pobierają świadczenia z tego tytułu, to nie jest prezent ze strony Wielkiej Brytanii i jej rządu, tylko należność, która wynika z prawa europejskiego i brytyjskiego. Będziemy przeciwni takiej propozycji. A tego typu głosy podnoszą się także w innych państwach, także Niemczech – mówił Andrzej Duda.

Szef brytyjskiego rządu w ostatnich wywiadach dla mediów atakował Polaków. Wcześniej twierdził on także, że otwarcie rynku pracy dla przybyszów znad Wisły było błędem.