- powiedziała dziennik.pl Julia Pitera. Dodała, że nigdy nie kwestionowano wydatków związanych ze spotkaniami ministrów i posłów, nawet jeśli dotyczyły poprzednich rządów.
Tymczasem w TOK FM były minister finansów mówił, że nie będzie komentował.
Domyślam się, że kolacja Sikorskiego i Rostowskiego została opłacona służbową kartą, a zatem jego wypowiedzi były także służbowe.
— Marek Magierowski (@mmagierowski) czerwiec 22, 2014
- powiedziała nam Pitera.
Jak MSZ uzasadnia zatem opłacenie rachunku?
- odpowiedział resort na pytanie gazeta.pl.
Informacja o tym, że za posiłek zapłacono ponad 1300 zł, wywołała falę niepochlebnych komentarzy.
Za kolację płacą z kart służbowych. nie schodzą poniżej 1300 PLN za swoje posiłki, czyli tyle, ile Polacy mają miesięcznej pensji. K...a!
— Tomasz M. Korczyński (@t_m_korczynski) czerwiec 24, 2014
Zajeb...PiS, zdobyć cygara dla Donalda, nazwać Gowina ch... I zapłacić 1400 pln z budżetowej kasy za 2 osoby. Bezcenne.
— Michał Majewski (@MajewskiMichal) czerwiec 24, 2014
Skąd taka kwota za kolację dla dwóch osób? Wyjaśnia to materiał opublikowany przez "Wprost".
- opisuje kolację tygodnik "Wprost".
Przypomnijmy, że także spotkanie, w którym udział brali Marek Belka i Bartłomiej Sienkiewicz zostało zasponsorowane przez NBP. Wydatki na jedzenie i alkohole - blisko 1500 zł.
CZYTAJ TAKŻE: KOLEJNE TAŚMY. Sikorski rozmawia z Rostowskim: Najlepsze cygara dla Tuska... >>>
ZOBACZ TEŻ: "Można zaj... PiS", "materiały prokuratorskie są miażdżące". SZCZEGÓŁY PODSŁUCHÓW >>>
CZYTAJ TEŻ: Radosław Sikorski o aferze podsłuchowej: Rząd powołuje naród, a nie przestępcy >>>