Szef Klubu PiS Mariusz Błaszczak krytykuje ministra spraw zagranicznych Grzegorza Schetynę. Szef polskiej dyplomacji wdał się w historyczną polemikę z Moskwą. Szef Klubu Parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak powiedział, że zadaniem ministra spraw zagranicznych nie powinno być prowokowanie propagandy rosyjskiej ale umocnienie pozycji Polski na arenie międzynarodowej.

Jego zdaniem byłoby lepiej gdyby minister Schetyna swoją energię wykorzystał do tego żeby Polska powróciła do rozmów na temat przyszłości Ukrainy. Według Mariusza Błaszczaka wypowiedzi Grzegorza Schetyny wiążą się z kampanią wyborczą Bronisława Komorowskiego i zapewne według strategów Platformy mają przysporzyć obecnemu prezydentowi głosów.

Mariusz Błaszczak wyjaśnił, że jeśli wybory będą 10 maja, a 8 maja na Westerplatte ma się odbyć spotkanie o charakterze międzynarodowym, z okazji rocznicy zakończenia II wojny światowej, to prezydent na tym zyska. Mariusz Błaszczak dodał, że być może minister Schetyna nie ma doświadczenia. Rzeczywiście, nie ma doświadczenia, został ministrem spraw zagranicznych z przypadku dodał szef Klubu PiS.

Minister Grzegorz Schetyna powiedział, że obchody zakończenia II wojny nie muszą odbywać się w Moskwie i bardziej naturalnym miejscem byłby Londyn, a nawet Berlin. W odpowiedzi rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Grigorij Karasin stwierdził między innymi, że szef polskiego MSZ okrył hańbą kulturę polityczną Polski. Minister Schetyna już wcześniej wywołał ostrą reakcję Moskwy, kiedy w związku z obchodami wyzwolenia Auschwitz powiedział w radiowej Jedynce, że wśród wyzwolicieli było dużo Ukraińców.

ZOBACZ TAKŻE: Polski MSZ odpowiada na słowa rosyjskiego wiceministra. MOCNE OŚWIADCZENIE>>>