Podczas spotkania - wzięło udział 10-15 osób - zdecydowano, że partia ma działać pod szyldem PRO, czyli Porozumienie Ruchów Obywatelskich. Jej celem ma być reprezentowanie interesów różnych grup społecznych - już nie tylko frankowiczów.

- Mamy cztery główne postulaty - mówi dziennik.pl Tomasz Sadlik. I wylicza: - Stop wyzyskowi zagranicznych korporacji, co oznacza opodatkowanie banków tak, jak zwykłych Polaków. Tanie państwo, w kontekście zmniejszenia kosztów jego funkcjonowania, a także wprowadzenie systemu referendalnego jak w Szwajcarii.

Ostatni z punktów mówi o tym, by prawo było równe dla wszystkich, bo "w społecznym odbiorze wyroki sądów są niesprawiedliwe: Kamiński z CBA ukarany, że tępił korupcję, Nowak uniewinniony za zegarek, pozamiatane afery".

Sadlik zapowiada, że kiedy partia ruszy pełną parą - on sam zrezygnuje z prezesury w "Pro Futuris".

O Tomaszu Sadliku po raz pierwszy zrobiło się głośno, kiedy pozwał bank za kredyt we frankach; tłumaczy, że został oszukany. Potem założył stowarzyszenie. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>

CZYTAJ TEŻ: Polacy nie chcą pomagać frankowiczom. SONDAŻ >>>