Ja obiecywałem, mówiłem, że miesiąc po kampanii spotkamy się tutaj, by rozmawiać o ruchu, ale dzisiaj rozmawiać o ruchu nie będziemy. Bo dostaliśmy prezent, niesamowity prezent: referendum - informuje tvn24.pl. Muzyk wzywał więc swych zwolenników, by poszli do urn, by referendum było ważne. Potem zaś będzie chciał stworzyć nową konstytucję. To jest priorytet. Kiedy odsuniemy od władzy tych, którzy sprzedali Polskę, będziemy mogli napisać nową konstytucje. Jeśli zmarnujemy szansę, jaką daje nam referendum, słuszne pretensje będą mogły mieć do nas nasze wnuki - mówił.

Jednocześnie stwierdził, że jego ruch programu wyborczego mieć nie będzie, bo każdy taki zapis to kłamstwo. Żadna z partii nigdy swego programu nie zrealizowała - powiedział. Co więc ma zamiar zrobić, gdy dostanie się do Sejmu? My będziemy wskazywać problemy i drogi do ich rozwiązania. Podstawowym problemem jest ustrój, który umożliwia zdrajcom sprzedaż Polski obcemu kapitałowi - stwierdził.

Wykluczył też zawieranie koalicji przed wyborami z innymi partiami. Ma inną wizję współpracy - zaprasza na listy wyborcze d parlamentu tych kandydatów na prezydenta, którzy mieli podobną wizję kraju. Będę chciał zaprosić wszystkich antysystemowych kandydatów do startu z naszych list. Pana Korwina, panią Ogórek, pana Kowalskiego, pana Brauna - podsumował.

Grzegorz Braun już odpowiedział na wystąpienie muzyka. Reżyser i prawicowy polityk całkowicie wykluczył możliwość startu razem z rockmanem.

ZOBACZ TAKŻE: Kukiz: Wespół zespół, ale król jest jeden>>>