"Choroba premiera to zwykłe przeziębienie"
Lekarze nie pozwolili Jarosławowi Kaczyńskiemu jechać na konwencję wyborczą PiS w Katowicach. Powód? Szef rządu jest chory. "To zwykłe przeziębienie" - tłumaczy rzecznik rządu Jan Dziedziczak. I dodaje, że za kilkanaście lub kilkadziesiąt godzin premier wróci do pracy.
- Prezydent wyszedł już ze szpitala
- Kiedy powinniśmy opuścić Irak?
- PiS: Elita wpadła w antypisowski amok
- Premier pracuje ze złamanym nadgarstkiem
- Premier badał złamaną rękę na Śląsku
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Stan premiera jest najwidoczniej na tyle poważny, że lekarz nie zgodził się, by Jarosław Kaczyński jechał do Katowic. Nieobecnego szefa rządu tłumaczył w Katowicach Michał Kamiński, minister w Kancelarii Prezydenta, który w dużej mierze odpowiada za kampanię wyborczą PiS. Jednak Jan Dziedziczak uspokaja, że premier jest po prostu przeziębiony.
"To pierwsze zwolnienie lekarskie premiera od 15 miesięcy" - tłumaczył prezydencki minister Michał Kamiński."Nawet wtedy, kiedy złamał rękę, to cały czas pracował. Dziś zmogła go choroba, lekarze nie pozwolili mu wziąć udziału w konwencji, by zebrał siły na ostatni tydzień kampanii" - wyjaśniał Kamiński. A potem zachęcił zebranych na konwencji w Katowicach, by odśpiewali premierowi "Sto lat".
O tym, że ma przyjechać na śląską konwencję PiS i wygłosić główne przemówienie, Kazimierz Ujazdowski dowiedział się dziś rano. Był wtedy w Trzebnicy na Dolnym Śląsku na spotkaniu przedwyborczym i nie planował wyjazdu do Katowic. Ściągnięto go jednak awaryjnie do stolicy Górnego Śląska.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!