Chirurdzy ze szpitala w Piekarach Śląskich kilka godzin badali w sobotę złamaną przed tygodniem rękę premiera Jarosława Kaczyńskiego. Tych specjalistów miał mu polecić wiceminister zdrowia Bogdan Piecha, a do wyprawy na Śląsk namawiał prezydent.
Według "Dziennika Zachodniego" premier od kilku dni skarżył się na silne bóle. Mimo założonego gipsu nie poszedł na zwolnienie lekarskie. Za to dał się namówić na wizytę w renomowanej piekarskiej urazówce.
"Zostałem zobowiązany do dyskrecji w tej sprawie. Mogę jedynie potwierdzić, że wykonaliśmy szereg konsultacji i niezbędnych czynności" - poinformował dr Bogdan Koczy, światowej sławy chirurg urazowy i dyrektor szpitala.
Przed tygodniem, w niedzielę, Jarosław Kaczyński poślizgnął się w drodze na mszę w Pałacu Prezydenckim i złamał lewą rękę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl