PiS wychodzi z obrad: PO likwiduje demokrację
"To likwidacja demokracji w Polsce. Mamy do czynienia z sytuacją skandaliczną, która przypomina Białoruś" - grzmiał w Sejmie prezes PiS Jarosław Kaczyński. Posłowie tej partii wyszli z sali obrad. To protest przeciwko "niedopuszczaniu opozycji do głosu" przez marszałka Komorowskiego. PiS wyszedł, bo marszałek utrącił ich wniosek w sprawie Ziobry.
- Oto podejrzane usprawiedliwienia posłów PiS
- PiS: Ukarać Komorowskiego za Palikota
- Wniosek o uchylenie immunitetu Ziobrze podpisany
- Ćwiąkalski: Mam mocne dowody na Ziobrę
- "Ziobro miesza interes państwowy z partyjnym"
- Ziobro: Tusk się mści, bo czegoś się boi
- Kaczyński: Miałem prawo czytać akta mafii
- Prokurator: Chcieli, żebym doniósł na Ziobrę
- Palikot wysadził Kaczyńskiego z fotela
- PiS chce nowej komisji, by oczyścić Ziobrę
- Brudziński krytykuje kłamców z... PiS
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prezes PiS po opuszczeniu obrad nie szczędził ostrych słów ani Platformie, ani marszałkowi Komorowskiemu. Według Kaczyńskiego, marszałek "obraża ludzi", ma skłonność do "pouczania i rezonerstwa" i jest niezdolny do pełnienia swojej funkcji. A wyjście PiS to wynik "kolejnego wyczynu Komorowskiego".
O co poszło w tej sejmowej kłótni? PiS opuścił salę obrad Sejmu po tym, gdy przepadł w głosowaniu wniosek tego klubu związany z aferą wokół ministra sprawidliwości Zbigniewa Ziobry. Posłowie PiS chcieli poszerzenia porządku o informacje ministra sprawiedliwości na temat wywierania wpływu na prokuratorów. Miało chodzić o wymuszenie przekroczenia uprawnień oraz fałszywego oskarżenia wobec Ziobry.
To dalszy ciąg afery z aktami mafii paliwowej, które Ziobro pokazał Kaczyńskiemu. Platforma i prokuratura są przekonane, że nie miał prawa ich ujawniać. Ale prokurator Wojciech Miłoszewski twierdzi, że płocka prokuratura chciała od niego, by złożył na na byłego ministra doniesienie. "Referent sprawy zadzwoniła do mnie i powiedziała, że jeśli tego nie zrobię, to ona wyląduje w jakiejś prokuraturze w Gołdapi" - mówił.
"Co by się stało, gdyby rok temu jakiś prokurator był naciskany, żeby postawić zarzuty wobec ważnego polityka opozycji?" - pytał Kaczyński. "Tu chodzi o niszczenie polityków, których się PO boi" - dodał.
Naciski na prokuratora do prokuratury
Sprawa nakłaniania prokuratorów do fałszywego oskarżenia Ziobry trafiła w piątek do prokuratury, Zawiadomienie złożył klub PiS. Posłowie tej partii chcą także, by zbadano, czy prowadzone postępowanie dyscyplinarne przeciwko prok. Miłoszewskiemu nie ma związku z jego postawą. Miał on odmówić oskarżenia Ziobry.
Ten broni swojego byłego podwładnego. Zaapelował do premiera Donalda Tuska i "jego funkcjonariuszy" o "zostawienie w spokoju i nie czynienie krzywdy prokuratorowi, który zajmował się walką z mafią. A ma być dziś karany, bo nie zdecydował się składać fałszywego świadectwa na byłego prokuratora generalnego".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!