Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Milicjant wyleciał z pracy za YouTube'a

2009-11-08 | Ostatnia aktualizacja: 20:38 | Komentarze: 0 | skomentuj

Rosyjski milicjant został zwolniony ze służby za krytykowanie przełożonych w internecie. Funkcjonariusz oskarżał ich w seriwsie YouTube o mnóstwo nadużyć. Sprawęzatuszowano, zarzuty zdementowano, a oficer milicji wyleciał z pracy.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Major milicji z Noworosyjska nad Morzem Czarnym Aleksiej Dymowski zamieścił w internecie siedmiominutowy klip, w którym zarzuca swym szefom, że zmuszają go do pracy w weekendy za nikczemne wynagrodzenie, każąc przy tym wykrywać fikcyjne przestępstwa, uniemożliwiają mu ubieganie się o odszkodowanie za odniesione obrażenie.

Swój apel major skierował do premiera Rosji Władimira Putina. Podkreślił, że chce pokazać od wewnątrz życie milicji w Rosji: ignorancję, lekkomyślność szefów, z powodu czego giną podwładni.

Nagranie Dymowskiego w internecie było oglądane niemal 200 000 razy - podały rosyjskie media.

Walerij Gribakin - rzecznik ministra spraw wewnętrznych Raszida Nurgalijewa - poinformował, że zarzuty majora zostaną zbadane. Dochodzenie, jak pisze Reuters, miało się rozpocząć w poniedziałek, a jego wyniki miano przedstawić premierowi Putinowi i prezydentowi Dmitrijowi Miedwiediewowi.

Dwie godziny później ten sam rzecznik powiedział, że dochodzenie zakończono i że oficer został zwolniony za "zniesławienie i działania, które szargają honor milicji".

W wypowiedzi dla rozgłośni Echo Moskwy Dymowski mówi, ze obawia się o bezpieczeństwo swoje i swojej rodziny.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«