Prezydent boi się rozruchów
Prezydent Grecji Karolos Papulias zaapelował w piątek o spokój podczas planowanych na niedzielę i poniedziałek protestów w pierwszą rocznicę zastrzelenia przez policjanta 15-letniego uczestnika demonstracji w Atenach.
- Grecy do policji: Świnie, mordercy!
- Grecy protestują. Nie chcą wyborów
- Grecja pójdzie w ślady Dubaju?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Porządku w stolicy podczas demonstracji organizowanych przez studentów, licealistów, organizacje lewicowe i związki zawodowe, ma pilnować sześć tysięcy policjantów.
Ofiara, Alexandros Grigoropulos, był w grupie około 30 nastolatków, którzy 6 grudnia 2008 roku obrzucili kamieniami radiowóz policyjny. Jeden z funkcjonariuszy oddał strzały w kierunku atakujących, zabijając jednego z nich. Policjant ma stanąć przed sądem 20 stycznia przyszłego roku pod zarzutem umyślnego zabójstwa.
"Mam nadzieję, że pamięć Alexisa będzie uczczona pokojowo, przynajmniej tyle możemy dla niego zrobić" - powiedział w piątek prezydent Papulias. "Nie tolerujemy przemocy" - wtórował mu wicepremier Teodoros Pangalos.
Tysiące demonstrantów ma wziąć udział w niedzielę po południu w demonstracjach w centrum Aten po nabożeństwie przy grobie zabitego nastolatka. Demonstracje tego dnia wieczorem mają też odbyć się w miejscu, gdzie zginął chłopak.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!