Spowiedź kata reżimu Łukaszenki
- Łukaszenka trzęsie Białorusią już 15 lat
- Polska nie wyda białoruskiego opozycjonisty
- Na Białorusi nie podoba się Karta Polaka
- Putin o Łukaszence: A może to miłość?
- Kilkudziesięciu zatrzymanych na Białorusi
- Berlusconi: Naród kocha Łukaszenkę
- Łukaszenka ma dość gry z Unią
- Łukaszenka kazał zdjąć flagę z choinki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gdy dowiedział się pan, że pistolet, którym wykonywano wyroki, mógł być wykorzystany do zamordowania opozycjonistów, natychmiast zdecydował się na emigrację?
Nie. Starałem się zainteresować tym wymiar sprawiedliwości - szefa MSW, szefa ochrony prezydenta (do samego prezydenta nie miałem dostępu). W rezultacie aresztowano dowódcę brygady Źmiciera Pauliczenkę, podejrzewanego o dokonanie zbrodni. Okazało się, że prezydent odwrócił tę drogę. Wypuścił Pauliczenkę z więzienia, a winnych jego zatrzymania zwolnił z pracy. I rozpoczęły się prześladowania. Nieotwarte, rozciągnięte w czasie. Podam jeden przykład: wiceprokurator generalny, który podpisał nakaz aresztowania, Michaił Sniahir, został aresztowany niedawno, po dziesięciu latach. Chytry był, myślał, że wszystko już minęło. Otóż nie minęło: po dziesięciu latach Łukaszenka wsadził go do więzienia. Najpewniej i mnie czekałoby to samo, gdyby mój zdrowy rozsądek nie kazał mi opuścić Białorusi.
A w Moskwie pomógł panu pana były więzień…
Tak, jego rodzina udostępniła mi mieszkanie, przywieźli mi mój paszport z niemiecką wizą. Zuchy. Mogę im tylko podziękować. Dziwnie się czasem układa - były więzień pomógł mi bardziej niż - na przykład - nasza opozycja.
p
*płk Aleh Ałkajeu, w latach 1996 - 2001 naczelnik więzienia w Mińsku, w tym czasie nadzorował wykonanie 134 wyroków śmierci. Autor książki "Ekipa do zabijania" poświęconej systemowi penitencjarnemu Białorusi i zagadkowym zaginięciom opozycjonistów w 1999 i 2000 r. Wyjechał przez Moskwę do Niemiec, gdy przekonał się, że w ich zniknięciu maczały palce najwyższe władze.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!