Setki polityków w skandalu z prostytutkami
Jedna kobieta zatrzęsła politycznym światkiem Waszyngtonu. W stolicy USA trwa proces właścicielki sieci luksusowych domów publicznych, z których korzystały setki mężczyzn - również państwowych urzędników i polityków. Właścicielka, była prostytutka, grozi ujawnieniem ich nazwisk.
Deborah Jeane Palfrey nie przyznaje się do prowadzenia domów publicznych. Twierdzi, że to tylko... luksusowe salony masażu. Tak czy inaczej jest zdesperowana, by nie trafić za kratki. Dlatego chce ujawnić spisy połączeń telefonicznych z ostatnich 13 lat, byle tylko uniknąć więzienia.
Jest już pierwsza ofiara skandalu - to Randall Tobias, szef potężnej rządowej agendy USAID, zajmującej się organizowaniem międzynarodowej pomocy. Po tym jak przyznał się do korzystania z usług salonów pani Palfrey, musiał zrezygnować ze stanowiska.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!