Od Kapsztadu do Johannesburga coraz częściej powtarzają się oskarżenia o śmierć pacjentów. W Republice Południowej Afryki związki zawodowe strajkują, cierpią na tym m.in. pacjenci, których nie ma kto leczyć ani wozić do szpitali.
Pokazana w materiale CNN 19-letnia mieszkanka Durbanu trafia do szpitala, ale jej nienarodzone dziecko umiera. Dlatego, że kobieta musiała czekać aż 12 godzin na karetkę.
W RPA już od dwóch tygodni do pracy nie przychodzą zarówno pielęgniarki, jak i nauczyciele. Rząd oferuje 6,5 proc. podwyżki, związkowcy chcą dwunastu. Pensje nie zmieniły się od trzech lat, średnia to niecały tysiąc dolarów miesięcznie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|