Dziennik Gazeta Prawana logo

Włochy: Prasa psem łańcuchowym demokracji

13 października 2007, 16:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Osiem lat - tyle czasu trwały wędrówki włoskiego dziennikarza po sądach. Prawie trafił za kratki za krytykę prokuratury. Ale w końcu sąd orzekł: "Prasa jest psem łańcuchowym demokracji". I dziennikarz był wolny.
W 1999 roku dziennikarz mediolańskiego "Il Giorno" skrytykował miejscową prokuraturę za to, że zajmuje się tylko Berlusconim i nie bada innych polityków. Przy artykule było zdjęcie jednego z prokuratorów. Pozwał on dziennikarza i prawie wsadził za kratki.

W pierwszej instancji sąd skazał dziennikarza na pół roku więzienia. W drugiej wyrok zamieniono na grzywnę. Ale Sąd Najwyższy anulował ten wyrok. Powołał się na gwarantowaną wolność słowa. Wymiar sprawiedliwości też może podlegać krytyce. Dziennikarz wyszedł wolny, "ponieważ prasa jest psem łańcuchowym demokracji i jej instytucji".
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj