Dożywocie - tylko taki mógł być wyrok dla czwórki zamachowców, którzy dwa lata temu chcieli zabić dziesiątki Brytyjczyków. Przysięgli nie mieli wątpliwości - mężczyźni stali za próbą zamachów z 21 lipca 2005 roku. Zorganizowano je dokładnie dwa tygodnie po krwawych atakach, w których zginęły 52 osoby.
Winni organizacji spisku zmierzającego do zabójstwa - tak orzekł dziś brytyjski sąd. I skazał Muktaha Saida Ibrahima, Yassina Hassana Omara, Ramziego Mohammeda i Husseina Osmana na dożywocie.
Wyrok ten zapadł, choć w nieudanych atakach nikt nie zginął. Ale plany terrorystów były jasne - zabić Brytyjczyków i wstrząsnąć krajem, przerażonym zamachami sprzed dwóch tygodni. Wtedy samobójcy odpalili ładunki wybuchowe w metrze i autobusie. Zginęły 52 osoby, a 700 zostało rannych. Świat nazwał ten zamach nowym 11 września.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|