W wybuchu metanu w kopalni w Suchodilsku, w obwodzie ługańskim, zginęło na miejscu 16 górników, a jeden zmarł w szpitalu. Stan dwóch poparzonych jest ciężki, a dziewięciu górników uznano za zaginionych. Do eksplozji doszło o godz. 0.57 czasu polskiego, gdy w kopalni pracowały 252 osoby, w tym 28 bezpośrednio w rejonie wybuchu na głębokości 915 metrów.

Do drugiego wypadku doszło rano w kopalni w Makiejewce, w obwodzie donieckim, gdy na 14-15 górników spadła wieża szybu, którym porusza się winda górnicza. Dwie osoby - kobieta i mężczyzna - zginęły na miejscu, trzy są ranne, a 8-9 znajduje się po gruzami, ale daje oznaki życia - powiedział szef obwodowej administracji Andrij Szyszacki.

Ze względu na wysoką koncentrację metanu ukraińskie kopalnie należą do najbardziej niebezpiecznych na świecie. Co roku ginie w nich ok. 300 górników. Do największej tragedii w ukraińskim górnictwie doszło na przełomie listopada i grudnia 2007 roku. Seria trzech wybuchów metanu w donieckiej kopalni im. Zasiadki spowodowała wówczas śmierć 106 górników; kilkudziesięciu zostało rannych.