Łotewscy policjanci uratowali polskich robotników
Łotewscy policjanci uratowali polskich robotników. Zepsuł się im autobus, którym wracali z Estonii do domów. Na szczęście pomoc przyszła na czas, a Polacy czują się dobrze.
- Gazprom przykręca kurek Europie. Bruksela uspokaja
- Mąż zmarł w drewutni, żona zamarzła
- Wyciek trującego gazu. Zawiniły niskie temperatury
- Przekręcasz kluczyk i nic... Zobacz, jak łatwo odpalić auto na mrozie
- Mniejsze dostawy gazu. Ukraina zwala winę na Mokwę
- Oto polski biegun zimna! Minus 27 stopni Celsjusza
- Mróz ściska! Zamarzła Hańcza - najgłębsze jezioro w Polsce!
- "Dziecko moje, oddychaj!" Policjant uratował chłopca przez telefon
-
Na przekór mrozom: skąpa wiosenna bielizna
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Łotewska policja pomogła 20 polskim robotnikom, których autobus zepsuł się w nocy z czwartku na piątek na drodze w środkowej Łotwie, gdzie panują siarczyste mrozy. Polacy wracali do domów z Estonii. Rzecznik łotewskiej Policji Państwowej Toms Sadovskis powiedział agencji BNS, że dyżurni w regionie Rygi odebrali około godz. 3 w nocy telefon z prośbą o pomoc. Dzwonił mężczyzna mówiący po polsku, który nie był w stanie dokładnie określić miejsca, gdzie się znajduje.
Mimo bariery językowej policjanci, jak pisze BNS, zrozumieli, że zepsuł się autobus z polskimi robotnikami i że znajdują się oni w nieogrzewanym pojeździe gdzieś na drodze i potrzebują natychmiastowej pomocy z powodu bardzo wielkiego zimna.
Policja, opierając się na szczątkowej informacji, ustaliła, że autobus zepsuł się między Daugavpils (dawny Dyneburg) a Rygą w okolicach Salaspils (dawniej Kircholm) i wysłano tam ekipę ratunkową. Okazało się, że nikt z Polaków nie wymaga hospitalizacji, więc zostali zawiezieni do miejscowego hotelu, gdzie zanocowali - pisze BNS.
Źródło: PAP





























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!