Donieccy separatyści wprowadzili sankcje przeciwko europejskim i amerykańskim politykom. W nocy terroryści atakowali ukraińskie wojska.  Samozwańcza Republika Doniecka ogłosiła, że Barack Obama, Angela Merkel i Catherine Ashton nie mają prawa wjazdu na kontrolowane przez nią terytorium. Zakaz obowiązuje do listopada dla amerykańskiego prezydenta i do września dla europejskich polityków. Separatyści twierdzą między innymi, że wspierają oni „neofaszystowski reżim w Kijowie”. 

>>>Co czeka Ukrainę? Czarna przyszłość rządu w Kijowie

W Słowiańsku przebywa obecnie do półtora tysiąca bojowników. Ich posterunki otaczają całe miasto. Ukraińskie władze twierdzą, że kontrolują wszystkie wjazdy i wyjazdy do Słowiańska, jednak - jak przekonuje Dmytro Tymczuk - terroryści są w stanie wydostać się z miasta.

W nocy w Słowiańsku trwały walki między terrorystami a ukraińskimi żołnierzami. Ci pierwsi ostrzelali posterunki przy wieży telewizyjnej. Separatyści strzelali z dzielnic mieszkalnych licząc na to, że wojskowi nie odpowiedzą ogniem. W ten sposób wykorzystano zwykłych mieszkańców jako tarcze. 

>>>Ekspert zdradza plan Moskwy: Rosja chce zajść Ukrainę z dwóch stron

Ekspert wojskowy Dmytro Tymczuk informuje też, że wśród terrorystów dochodzi do rozłamu w związku z oświadczeniami oficera rosyjskiego wywiadu wojskowego Igora Girkina, znanego jako Strzelec, który ogłosił siebie głównodowodzącym wojsk Republiki Donieckiej. Część z nich nie jest gotowa do podporządkowania się Rosjaninowi.