To czwarty - od środy - i ostatni lot samolotów transportowych z ciałami ofiar katastrofy z 17 lipca. Zginęło wtedy 298 osób. 194 z nich miały holenderskie obywatelstwo.

Na pokładzie samolotów, które dziś dotarły do Eindhoven, było 38 trumien i w Holandii jest teraz 227 ciał ofiar. Nie wiadomo, kiedy zostaną przywiezione pozostałe, gdyż wiele z nich nie zostało dotychczas odnalezionych.

Premier Mark Rutte zapowiedział, że eksperci poszukujący ciał ofiar katastrofy będą mieli wsparcie. Otrzymają oni pomoc ze strony 40 nieuzbrojonych członków holenderskiej policji wojskowej - powiedział na konferencji premier. Potwierdził też wcześniejsze doniesienia medialne, że rząd w Hadze zastanawia się nad wysłaniem żołnierzy na Ukrainę, by zabezpieczyli miejsce katastrofy. Decyzja w tej sprawie jednak jeszcze nie zapadła.

Po porozumieniu z ukraińskimi władzami, Holandia kieruje teraz dochodzeniem w sprawie katastrofy, jest także odpowiedzialna za identyfikację ofiar. W Hilversum grupa ponad 200 międzynarodowych ekspertów pracuje nad procesem identyfikacji - poinformował Rutte.

Oprócz Holendrów, w katastrofie nad wschodnią Ukrainą zginęli m.in. Malezyjczycy, Australijczycy, Brytyjczycy i Belgowie.