Zbiorowe samobójstwo francuskiej rodziny
Mieszkańcy francuskiej miejscowości Coulogne nie mogą się otrząsnąć z szoku. Tuż obok nich rozegrała się tragedia. W jednym z domów znaleziono cztery powieszone osoby - całą rodzinę. Policja podejrzewa, że to zbiorowe samobójstwo.
Sąsiad, który znalazł zmarłych, aż pobladł z przerażenia, gdy wszedł do ich kuchni. Chciał wezwać pomoc, ale głos uwiązł mu w gardle, gdy zobaczył cztery powieszone osoby. Życie odebrali sobie 60-letni rodzice i ich dzieci: 37-letnia córka i 27-letni syn.
O koszmarze nikt by nie wiedział, gdyby krewni rodziny, zaniepokojeni brakiem wiadomości, nie wszczęli alarmu. Zadzwonili do ich sąsiada, a on poszedł sprawdzić, co się stało.
Mieszkańcy miasta nie mogą zrozumieć, dlaczego rodzina odebrała sobie życie. Opowiadają, że ich sąsiedzi byli bardzo miłymi i spokojnymi ludźmi. Zawsze też w razie potrzeby można było liczyć na ich pomoc. Na razie nikt - łącznie z policją - nie ma pojęcia, z jakiego powodu się powiesili.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!