Dziennik Gazeta Prawana logo

Czarny kot już nie przynosi pecha

17 listopada 2007, 19:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To chcą udowodnić Włosi, którzy dziś w całym kraju świętowali "Dzień czarnego kota". Czarne "mruczki" miały swoje święto aż w dwustu włoskich miastach - od Sycylii aż po Alpy.

Włosi walczą z przesądem, że czarny kot przynosi pecha i nieszczęście. Podczas imprez z okazji "Dnia czarnego kota" zaadoptowano aż 1200 tych zwierzaków, a bezpańskie koty mogły wszędzie najeść się do syta. Bezdomne kociaki zostały także odwiedzone przez tych, które już mają swoich właścicieli.

W Rzymie świętowano w pobliżu rzymskiego Grobowca Cestiusza, gdzie istnieje największa w stolicy kolonia dzikich kotów. Hasło Dnia brzmiało "Gatto nero, amico vero", czyli "czarny kot to prawdziwy przyjaciel".

Niestety, przesąd, że jest inaczej, wciąż jest w świadomości Włochów mocno zakorzeniony i czarne koty nie mają tam lekko. Dowodem jest fakt, że ginie tu każdego roku 60 tysięcy kotów, zabijanych beztrosko przez zabobonnych ludzi bądź przez satanistów, wykorzystujących je do swych rytuałów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj