Tragiczna eksplozja w rosyjskiej kopalni
To miał być rutynowy odstrzał w kopalni apatytu. Zajmowało się nim kilkunastu górników. Ale coś poszło nie tak. Zginęło dwunastu, pięciu jest rannych, a jeden zaginiony. Wypadek miał miejsce w północno-zachodniej Rosji, w pobliżu miasta Kirowsk.
- Dwie osoby nie żyją po wybuchu gazu
- Tragiczne pożary zebrały śmiertelne żniwo
- Spaliło się wielkie centrum handlowe
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W czwartek wieczorem górnicy przeprowadzali kontrolowane wybuchy. Jednak tym razem coś poszło nie tak i ta rutynowa procedura zakończyła się tragedią. Według nieoficjalnych źródeł, w momencie wypadku w kopalni znajdowało się 55 ton materiałów wybuchowych.
"Po wybuchu wybuchł pożar. Okazało się, że w kopalni jest 12 osób. Dziewięć z nich nie żyje, a trzy uznajemy za zaginione" - powiedziała rzeczniczka urzędu górniczego w Murmańsku. Teraz wiadomo już, że w kopalni było więcej górników. "W kopalni było osiemnastu górników. Dwunastu zginęło, pięciu jest rannych. Los jednego górnika jest nieznany" - poinformowało oddział Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych z Murmańska.
Kopalnia należąca do przedsiębiorstwa OAO Apatit zajmuje się wydobywaniem apatytu - minerału wykorzystywanego do produkcji nawozów. Właściciel milczy na temat przyczyn wypadku.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!