Właśnie skończyli się modlić. Wielu zdążyło już wyjść z meczetu, inni właśnie się zbierali. Nagle rozległ się huk - stojąca pod świątynią wyładowana bombami ciężarówka wybuchła. Ci, którzy byli najbliżej, nie mieli szans na przeżycie. A byli to mężczyźni, kobiety i dzieci. W sumie co najmniej 75 osób.
Tak krwawego zamachu nie było w Iraku od dwóch miesięcy. Tym razem . Zabitych i rannych było tylu, że . Ludzi dowożono tam w ciężarówkach. Policja wstrzymała ruch, by pomóc w transporcie rannych. A tych doliczono się . Wielu w stanie krytycznym.
Jeden ze świadków powiedział, że siedział w domu, "gdy nagle potężna eksplozja zatrzęsła ziemią pod stopami". Ten 35-letni mężczyzna zobaczył, że jest cały we krwi, a jego okolica zamieniła się w ruinę.
Wybuch był tak potężny, że . Pod ich gruzami moga być kolejne ofiary.
Do zamachu doszło kilka godzin po tym, jak z miast do końca tego miesiąca i zapewnił, że wszystko odbędzie się zgodnie z planem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|