Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Kwitnie czarny rynek wiz dla Ukraińców

2009-11-06 | Ostatnia aktualizacja: 20:37 | Komentarze: 0 | skomentuj

Nawet półtora tysiąca złotych kosztuje Ukraińca czy Białorusina przepustka do bogatej Europy. Nieuczciwi właściciele agencji pośrednictwa pracy korzystają z furtki jaką stworzyło Ministerstwo Pracy i wyłudzają pieniądze za dokumenty umożliwiające otrzymanie polskiej wizy.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Polska Straż Graniczna alarmuje – kwitnie handel dokumentami, które dają cudzoziemcom zza wschodniej granicy prawo do legalnej pracy w naszym kraju. Aby bez żadnego problemu dostać polską wizę, wystarczy oświadczenie od polskiego pracodawcy, że jest on gotów zatrudnić cudzoziemca.

Do Powiatowego Urzędu Pracy w Nowym Dworze Gdańskim zgłasza się przedsiębiorca, 56-latek ze Stegny w woj. pomorskim. "Chciałbym zatrudnić 63 Ukraińców, potrzebuję pilnie rąk do pracy" – mówi. Procedura jest prosta: na podstawie rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej przedsiębiorca musi tylko zarejestrować odpowiednie oświadczenie o zamiarze zatrudnienia cudzoziemca. Urzędniczka wpisuje dane i sprawa jest załatwiona. Nikt w urzędzie biznesmena o nic nie wypytuje ani nie sprawdza, czy Ukraińcy rzeczywiście podjęli pracę w jego zakładzie.

W rzeczywistości 56-latek nie prowadzi żadnej działalności gospodarczej. Na oświadczeniach złożonych w urzędzie widniała pieczątka firmy, którą założył przed laty. Firmy już dawno nie ma, a jedyną działalnością gospodarczą biznesmena było wynajmowanie pokojów turystom. Oświadczenia o zamiarze zatrudnienia cudzoziemców najprawdopodobniej sprzedał na czarnym rynku. Stamtąd najpewniej trafiły w ręce nieuczciwych pośredników, którzy sprzedają je za 200 – 250 euro Ukraińcom i Białorusinom, mówiąc wprost: to najszybszy i najprostszy sposób na załatwienie wizy.

Problem narasta

Nielegalną działalność 56-latka wykryła Straż Graniczna, we wrześniu postawiono mu zarzuty. "Takich spraw jest znacznie więcej. Obserwujemy, że zjawisko wyłudzania wiz na podstawie takich oświadczeń narasta" – przyznaje szef pionu operacyjno-śledczego Straży Granicznej płk Paweł Lubiewski. W pierwszej połowie 2009 r. funkcjonariusze zatrzymali 95 osób z wyłudzonymi wizami. To cztery razy więcej niż jeszcze rok wcześniej. W tym samym czasie wszczęto 227 postępowań przygotowawczych dotyczących wyłudzania wiz. Od czerwca postawiono zarzuty co najmniej kilku osobom, które trudniły się oszukańczym procederem. Łącznie wystawiły one prawie 700 fałszywych oświadczeń obywatelom Ukrainy i Białorusi. "A to tylko kropla w morzu. Kolejne sprawy są w toku. Trudno oszacować, jak duża część obywateli przekracza granicę na podstawie wyłudzonych wiz. Jedno jest pewne, po przekroczeniu granicy w większości przypadków jadą dalej na Zachód szukać lepiej płatnej pracy, zatrudniają się na czarno w Polsce albo trudnią się przemytem, bo wiza pozwala im na wielokrotne przekraczanie granic" – dodaje Lubiewski.

...czytaj dalej

Barbara Sowa
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «