Przyczyną wykolejenia był lód. Doszło do uszkodzenia kanalizacji nad torami. Woda zalała szlak i szybko zamarzła. Rano na lód najechał pociąg.

Z Krakowa jedzie już pociąg ratowniczy. Wkrótce dźwig ustawi wagon na torach i problem się skończy. Lada moment szlak będzie przejezdny. Szlak nie jest szczególnie popularny. W ciągu doby przejeżdżają nim cztery składy, dlatego opóźnienia nie powstały.