Kabareciarz poczuł się źle w pokoju hotelowym. Trafił do szpitala, gdzie przeszedł koronografię. Wszystko wskazuje na to, że będzie musiał mieć wszczepiony rozrusznik serca - informuje eFakt.pl.

Bohdan Smoleń jednak w swoim stylu nie traci dobrego humoru i animuszu. "Czuję się dobrze, czego sobie i państwu życzę" - mówi artysta.

Satyryk leży w szpitalu od środy, ale nie wiadomo jeszcze, kiedy przejdzie zabieg i będzie mógł wrócić na plan serialu "Świat według Kiepskich". Z powodu kłopotów z sercem i z oddychaniem Smoleń już w październiku spędził kilka dni w szpitalu.

Czytaj także: Hans Kloss w tramwaju!