Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Gangstera "Iwana" zabiły sterydy?

2010-02-01 | Ostatnia aktualizacja: 21:30 | Komentarze: 0 | skomentuj

Główny świadek w sprawie zabójstwa generała policji Marka Papały, Artur Zirajewski, nie miał genetycznych predyspozycji do zatorów tętnicy płucnej - wynika z sekcji jego zwłok. Prokuratura sprawdza, czy gangster "Iwan" mógł umrzeć z powodu zażywania anabolików.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Są już pełne wyniki sekcji zwłok, testów genetycznych, bakteriologicznych oraz badań żywności i płynów, które znajdowały się w celi Artura Zirajewskiego.

Jak wyjaśnił zastępca szefa gdańskiej prokuratury Zbigniew Niemczyk, badania genetyczne wykazały u Zirajewskiego "brak uwarunkowań genetycznych" do powstania zatoru płucnego, który był przyczyną zgonu. Śledczy nie ujawniają jednak innych wyników badań. "Podamy je w momencie, gdy będziemy mieli komplet wyników" - zapowiada Niemczyk. Wciąż brakuje badań toksykologicznych. Mają być znane do końca lutego.

Jest jednak kolejny wątek w ustaleniu przyczyn tajemniczej śmierci gangstera. Prokuratura chce poprosić o pomoc Instytut Sportu, aby ustalić, jaki wpływ na organizm Zirajewskiego mogły mieć anaboliki, których najprawdopodobniej używał.

Artur Zirajewski, ps. Iwan, był jednym z głównych świadków w sprawie zlecenia zabójstwa byłego szefa policji Marka Papały. Twierdził, że w kwietniu 1998 r. brał udział w spotkaniu w hotelu w Gdańsku, podczas którego szukano kogoś, kto weźmie zlecenie na zabójstwo "głównego psa". Według jego relacji polonijny przedsiębiorca Edward Mazur i gangster Andrzej Z., "Słowik", spotkali się w tym celu z Nikodemem Skotarczakiem, ps. Nikoś, i właśnie z "Iwanem".

3 stycznia br. Zirajewski zmarł na oddziale szpitalnym gdańskiego aresztu, wskutek zatoru tętnicy płucnej. Wcześniej, przez trzy dni, przebywał w gdańskim szpitalu z objawami zatrucia lekami. Lekarze stwierdzili też u niego zapalenie płuc. Dzień przed Bożym Narodzeniem Zirajewski dostał gryps, po którym spalił notatki, napisał list do żony i 28 grudnia zatruł się lekami nasennymi. Odsiadywał wyrok 15 lat więzienia za działalność w tak zwanym klubie płatnych zabójców.

Śledztwo w sprawie śmierci Zirajewskiego prowadzi gdańska prokuratura okręgowa. Jedna z głównych hipotez branych pod uwagę w postępowaniu zakłada, że Zirajewski zatruł się lekami, bo chciał trafić do zewnętrznego szpitala, a stamtąd uciec.

Zgodnie z ostatnimi zapowiedziami ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego do 10 marca ma powstać końcowy raport dotyczący okoliczności śmierci Zirajewskiego.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «