Białoruś wyrzuca polskich księży
Odprawiali msze po polsku. Byli lubiani przez wiernych. Teraz muszą się spakować i opuścić swoich parafian. Władze w Mińsku nie przedłużyły trzem polskim księżom zgody na pracę w parafiach diecezji grodzieńskiej. Duchowni mają czas na zakończenie posługi do 1 stycznia 2009 roku.
- Białoruś wyrzuca polskich nauczycieli
- Prawosławni na Białorusi modlą się o deszcz
- Moskiewska Cerkiew znowu oskarża Watykan
- Łukaszenka wyrzuca polskich księży
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Księża Jan Bronowski, Jan Skonieczny i Andrzej Krawczyk muszą zrezygnować z działalności duszpasterskiej na Białorusi. Marina Cwilik z biura pełnomocnika białoruskiego rządu ds. religii i narodowości tłumaczyła, że księża "nie władają językami państwowymi obowiązującymi w Republice Białoruś".
Według proboszcza grodzieńskiej parafii Najświętszej Marii Panny Ostrobramskiej, księdza Aleksandra Szemeta, państwo nie powinno narzucać Kościołowi języka liturgii. Ks. Szemet zakwestionował też zarzut nieznajomości języków państwowych, stawiany usuwanym księżom.
Wierni uważają, że władzom nie podobało się to, że księża odprawiali msze po polsku. Z nieoficjalnych informacji wynika, że do Polski będzie zmuszonych wrócić także kilku duchownych i siostry zakonne z diecezji mińsko-mohylewskiej.
Po raz pierwszy grupowo wyrzucono polskich księży z Białorusi w 2006 roku, gdy do kraju wróciło siedmiu proboszczów z parafii w diecezji grodzieńskiej, gdzie w kościołach dominuje język polski.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!